Miłosne Życzenia

Życzenia-Miłosne.info
strona z najlepszymi życzeniami miłosnymi, na walentynki.

Aktualnie oglądasz: milosne zyczenia bozonarodzeniowe
  :: Walentynki ::  
Jak ogień się pali, jak woda się leje, tak moje serce, za Twoim szaleje.
Fajne | nie fajne
Ciekawy Cytat: Porażka jest jedynie szansa na to, aby zacząć jeszcze raz - inteligentniej. Jean Paul
  :: milosne zyczenia bozonarodzeniowe ::  
Najdroższa Mamo! Zawsze cierpliwa, oddana, troskliwa, zawsze śpiesząca z pomocą, żyj w szczęściu i zdrowiu. Sto lat !!!
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Jadzię) w tej kategorii: Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10]
  :: Znaczenia Imion: ::  
Zuzanna - Spośród używanych dziś w Polsce imion, imię Zuzanna jest z pewnością najstarsze. Pochodzi, bowiem ze starożytnego Egiptu, liczy więc sobie przynajmniej cztery, a może i pięć tysięcy lat. W języku staroegipskim brzmiało Seszen, co oznaczało kwiat wodnej lilii, czyli lotosu. Zuzanna jest obrazem kobiety, do której mężczyzna musi dorosnąć. Zuzanna należy do tych imion, które przypominają o czysto kobiecym wątku życia duchowego. Idealna Zuzanna to kobieta, która jest sobą i aby być szczęśliwa, nie musi w niczym naśladować mężczyzn. Przeciwnie, to oni jej zazdroszczą. Zuzanny żyją w świecie, w którym jest więcej fantazji i natchnienia niż mozolnej walki o byt. Obdarzone są artystyczną duszą i nawet w skromnych warunkach materialnych potrafią się otoczyć rzeczami, od których bije niezwykłością i przygodą. Mają wrodzone poczucie piękna i harmonii i przynajmniej, choć trochę mistyczny stosunek do rzeczywistości. Zuzanny lubią przyrodę, kwiaty i ogrody i stąd czerpią siły, a ze sportów najbliższe jest im pływanie. W każdych okolicznościach pozostają wierne sobie. Żyją po swojemu.
Sentencja: O ile możności żyć bez zwolenników. Jak niewiele znaczą zwolennicy, pojmuje się dopiero wtedy, kiedy się przestało być zwolennikiem swoich zwolenników. Aforyzmy F. Nietsche
  ::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::  
Na kuszetce przykrytej skórą jaguara Słomianowłosa Lili Z oczami fiołkowo - czarnymi jak Chinka Zwinięta w kłębek czyta Maeterlincka Cedząc przez białe zęby srebrny dym cygara U jej nóg na szerokiej śniegopłatnej kozie Olbrzymi ryżobiały Saint - Bernard Napoleon W wyczekującej pozie Drzemie Leniwie czyhająca cisza popołudnia Książka z szelestem upada na ziemię Lili ziewa jak kot Przeciąga się długo, żmudnie Siada Miniaturowe stopy opierając o psa... Jest interesująco blada O ustach barwy karminowej szminki Może trochę za szczupła w ramionach Ma drobne dziecinne plecy I długie linijne nogi dziewczynki Lubieżnie - miękkiej modelacji Ropsa Siedzi zapatrzona w okno Za oknami deszcz pada Drzewa mokną Jesień Ludzie chodzą w kaloszach po błocie Lili jest zimno Ściąga z oparcia czarny szal fokowy I obtula się nim po szyję Jest jak małe dzikie kocię Miękkie. Drapieżne. Niczyje. W salonie na zegarze wolno bije druga W klatce nad drzwiami Walcząc ze snem Wielka zielona papuga Krzyczy swoje wieczne Je vous aime ! Le was aime ! Napoleon macha ogonem Łasi si=EA Podaje łapę Lili głaszcze go miękko z odwróconą głową... Nagle pies ze skowytem odskoczył dwa łokcie I wtulił się w kąt za kanapę Lili śmieje się nerwowo Oglądając pod światło różowe paznokcie Zaciąga się cygarem Dymi Chłoszcze szpicrutą swoje boskie uda Dym sączy się Wije się szeroka popielata smuga Aż układa się w górze Literami NUDA Cicho zegar cyka Krzyczy papuga Lili zdaje się, że jej pokój ziewa U jej nóg W fałdach spływających tkanin Szeregiem kart otwartych ziewał Siewierianin Pod ścianą z płytkiej wymoszczonej niszy Pianino szczerzyło zęby swych klawiszy W wazach ziewały kwiaty senne jak zatrute Lili wstaje Mnie w ręku szpicrutę Tremo odbija się mętnie Podchodzi do okna Za okna firanką różową Pochmurny dzień jesienny nudzi się deszczowo Paszczami bram ziewały sennie kamienice Milczy Psa co się powlókł za nią potrąca nogą Patrzy długo na ulicę Ulica pusta Jakby ludzie wymarli Nikogo Dzwoni W drzwiach staje czarny glansowany Charli Chwila - oczekiwanie - Za oknami deszcz leje... - "Podać mi auto. Pojadę w Aleje" --
Człowiek Boży musi chodzić po ziemi, bo przez ziemię idzie się do nieba. kard. Stefan Wyszyński


Biuro tłumaczeń Opisy na Gadu Gadu wypożyczalnia samochodów Bukmacherskie zakłady sportowe kupie bilet