Miłosne Życzenia

Życzenia-Miłosne.info
strona z najlepszymi życzeniami miłosnymi, na walentynki.

Aktualnie oglądasz: miłosne urodzinowe
  :: Walentynki ::  
Na walentynki przesyłam... całusów kilka , delikatnych jak muśnięcie motylka . Myślę, że jak je poczujesz ... to mi się zrewanżujesz.
Fajne | nie fajne
Ciekawy Cytat: Prawdziwa samotność zaczyna się od chwili, kiedy człowiek nie może już dłużej znieść własnego towarzystwa. Jacek Wejroch
  :: miłosne urodzinowe ::  
Jakże chciałbym dziś, o Ojcze drogi, W radość zamienić wszystkie troski Twoje, Szczerą modlitwą wyprosić u Boga Słodką nagrodę za Twój trud i znoje; I wszystkie smutki w szczęście Ci zamienić I Dzień Ojca słonkiem opromienić I na Twe usta sprowadzić
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Zygmunte) w tej kategorii: Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10]
  :: Znaczenia Imion: ::  
Beata - Jest poważna, troskliwa. Ma duży temperament. Lubi czasem rozkazywać, ale i słuchać. Niezwykle ceni spokój, albowiem w życiu kieruje się głównie uczuciem. Uwielbia przyrodę i dalekie podróże, toteż dosyć często przebywa poza domem. Mimo to jest dobra matka.
Sentencja: Życie ludzkie składa się z czekań. ks. Mieczysław Maliński
  ::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::  
Już nas znudzili Platon i Plotyn, i Czarlie Chaplin, i czary czapel - rytmicznym szczękiem wszystkich gilotyn piszę ten apel. Dziwy po mieście skaczą już pierwsze, zza kraty parków rzeźby wyłażą, kobiety w łóżkach skandują wiersze i chodzą z niebieską twarzą. Po cztery głowy ma każdy z nas. Przestrach nad miastem zawisnął niemy. Poezja z rur się wydziela jak; gaz. Wszyscy zginiemy. Dzień się nad nami zatrzymał złoty i pola nasze pobił grad, jakby wytoczyła przeciw nam kulomioty Niebieska Republika Rad. Krzyczały w gazetach telefony i Paty, że w zimie nie starczy nam chleba - Nikt z nas nie dożyje do zimy. Przyszedł czas ostatniej krucjaty. Tłumie, coś mnie okrążył i chciał bić laskami, czemuż stoimy. Niech poeci idą do nieba. Jestem z wami. Nie będzie więcej żaden, któremu do ust swój dzban dasz, pieścić nam oczu jadem gęstym jak bandaż. Przyjacielu Anatolu, połóż, połóż tu się i gdy ci spadnie na czaszkę mój młotek i szczury się na nią wgramolą, nie krzycz z teatralnym gestem: "I ty, Brutusie". To ja jestem. I wyciągnę ci z głowy, jak magik, domy, okręty, księżyce i dragi, kobietę z dzieckiem, flagi wszystkich nacji, bezcenne słowa po dolarze karat. Dzisiaj sprzedaję hurtem z licytacji cały aparat. Próżno się wdzięczy chmurek rokoko, na plafon nieba rzucone bazie. Nikogo więcej księżyc - gonokok tęsknotą nocy nie zarazi. Znów będzie wiosna raz tylko na rok i jedno słońce w niebo się wkrości. Jak tynk obleci ze świata barok poetyczności. Nie będzie kobiet brzuch jak dynamo milionem wolt im w głębinie wrząca będą po prostu drżały, gdy nam o ciała ich miękkie pluśnie żądza. Znów będzie ogród, jak ogród i róż chwiejące się metry. Świat rozprostuje się nagle na powrót w nowej, słonecznej geometrii. Znikną, jak wrzody, które ktoś przegniótł, sznury tych, miejsca nie było przed kim - z wiaderkiem w ręku każdy przedmiot pooklejali w etykietki. O zamknij oczu swoich semafor. Snów yokohamy kąpią się w kwiatach. Idziemy wydrzeć z lawy metafor twarz rysującą się Świata. --
Żeglowanie jest koniecznością, życie koniecznością nie jest.


Neokatechumenat Sprzedaż domen nieruchomości w hiszpanii Perfumy Geodezja