Miłosne Życzenia

Życzenia-Miłosne.info
strona z najlepszymi życzeniami miłosnymi, na walentynki.

Aktualnie oglądasz: miłosne smsy na dobranoc
  :: Walentynki ::  
Jesteś natchnieniem mego życia, radością i szczęściem... Jesteś światłem mego serca, które przy Tobie pragnie bić... Bez Ciebie niema nic, jest tylko pustka, która niedaje żyć... Więc bądź ze mną już na zawsze, bo poprostu zginę...
Fajne | nie fajne
Ciekawy Cytat: Unosząc się dumą, oddalamy się od ludzi. Ewa Lewandowska
  :: miłosne smsy na dobranoc ::  
Dziękuję, że znosiłeś to, czego nie sposób było znieśc, że robiłeś coś z niczego, że dawałeś, mając puste kieszenie, że wybaczałeś, choc nie chciałam przepraszac, że kochałeś gdy kochac się nie dawało, że mnie wychowałeś, Że też Ci się to udało.
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Bezrobotną) w tej kategorii: Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10]
  :: Znaczenia Imion: ::  
Anzelm - Mężczyzna żądny władzy, mało oszczędny, zawsze zajęty, może być wielkim sceptykiem. Trudny do przekonania, pełen temperamentu, wrażliwy, z wielką intuicją. Zdolności aktorskie.
Sentencja: Największym hamulcem w myśleniu jest instynkt samoobrony. Stefan Napierski
  ::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::  
Już nas znudzili Platon i Plotyn, i Czarlie Chaplin, i czary czapel - rytmicznym szczękiem wszystkich gilotyn piszę ten apel. Dziwy po mieście skaczą już pierwsze, zza kraty parków rzeźby wyłażą, kobiety w łóżkach skandują wiersze i chodzą z niebieską twarzą. Po cztery głowy ma każdy z nas. Przestrach nad miastem zawisnął niemy. Poezja z rur się wydziela jak; gaz. Wszyscy zginiemy. Dzień się nad nami zatrzymał złoty i pola nasze pobił grad, jakby wytoczyła przeciw nam kulomioty Niebieska Republika Rad. Krzyczały w gazetach telefony i Paty, że w zimie nie starczy nam chleba - Nikt z nas nie dożyje do zimy. Przyszedł czas ostatniej krucjaty. Tłumie, coś mnie okrążył i chciał bić laskami, czemuż stoimy. Niech poeci idą do nieba. Jestem z wami. Nie będzie więcej żaden, któremu do ust swój dzban dasz, pieścić nam oczu jadem gęstym jak bandaż. Przyjacielu Anatolu, połóż, połóż tu się i gdy ci spadnie na czaszkę mój młotek i szczury się na nią wgramolą, nie krzycz z teatralnym gestem: "I ty, Brutusie". To ja jestem. I wyciągnę ci z głowy, jak magik, domy, okręty, księżyce i dragi, kobietę z dzieckiem, flagi wszystkich nacji, bezcenne słowa po dolarze karat. Dzisiaj sprzedaję hurtem z licytacji cały aparat. Próżno się wdzięczy chmurek rokoko, na plafon nieba rzucone bazie. Nikogo więcej księżyc - gonokok tęsknotą nocy nie zarazi. Znów będzie wiosna raz tylko na rok i jedno słońce w niebo się wkrości. Jak tynk obleci ze świata barok poetyczności. Nie będzie kobiet brzuch jak dynamo milionem wolt im w głębinie wrząca będą po prostu drżały, gdy nam o ciała ich miękkie pluśnie żądza. Znów będzie ogród, jak ogród i róż chwiejące się metry. Świat rozprostuje się nagle na powrót w nowej, słonecznej geometrii. Znikną, jak wrzody, które ktoś przegniótł, sznury tych, miejsca nie było przed kim - z wiaderkiem w ręku każdy przedmiot pooklejali w etykietki. O zamknij oczu swoich semafor. Snów yokohamy kąpią się w kwiatach. Idziemy wydrzeć z lawy metafor twarz rysującą się Świata. --
Aptior est dulci mensa merumque ioco - stół i wino sprzyjają przyjemnemu spędzeniu czasu.


Surfbary Pozycjonowanie centralny odkurzacz Torby papierowe Teksty Piosenek