Życzenia-Miłosne.info strona z najlepszymi życzeniami miłosnymi, na walentynki.
Aktualnie oglądasz: miłosne smsy na dobranoc
:: Walentynki :: Ciekawy Cytat: Prawa ustanowione są dla obyczajów. Nic bardziej nie szkodzi obyczajom niż ustawa zakazująca rozwodów. Napoleon Bonaparte
:: miłosne smsy na dobranoc :: Drogi Ojcze,
cóż Ci dam
Ja maleńki na życzeń wiązanie?
Serce, miłość, zabierz sam,
Wszystko, co jesteś zabrać w stanie. Ale w zamian proszę Cię,
Daj od siebie coś koniecznie:
Drogi Tato, kochaj mnie,
Kochaj szczerze, długo, wiecznie!
Podobne życzenia (polecane przez wróżkę Kiepską) w tej kategorii:
Życzenia Życzenia [2] Życzenia [3] Życzenia [4] Życzenia [5] Życzenia [6] Życzenia [7] Życzenia [8] Życzenia [9] Życzenia [10] :: Znaczenia Imion: :: Anita - Kobiety o tym imieniu są egoistyczne, wyrachowane w postępowaniu. Nadają się do prowadzenia interesu przemysłowego lub handlowego. Na zewnątrz są jednak osobami miłymi, czarującymi, o gładkim sposobie bycia. A ponieważ są łatwowierne, dlatego natrafiąją na wiele trudności i kłopotów. Nie cenią domu ani rodziny. Poźno wychodzą za mąż. Nie spieszą się do rodzenia dzieci. W sumie postać dziwna, trudna i skomplikowana.
Sentencja: Co masz w sercu dla bliźniego, on ma w sercu dla ciebie. Talmud
::Zaszpanuj wierszykiem ;) ::
kawiarnia była nabita szczelnie
kiwał się rajer nad każdym stolikiem
na palcach chodził po sali kelner
roznosił na tacy likier
i gdy do taktu orkiestry pstrej
stawiał przed gościem kotlet
ujrzał we fraku świński ryj
zmieszał się nagle i pobladł
dziwny mu w myślach zrodził się zamęt
w noc roziskrzoną po drutach biegł
cicho, pod skrzypiec akompaniament
na dworze padał śnieg
i widział ołtarz, skąd schodził anioł
wiatr go kołysał na strandzie
gdy kapał sosem na białą panią
w czarnym olbrzymim Rembrandcie
śnił mu się pomost rozkwitłych warg
i nie mógł po nim przeleźć
i widział tylko spasly kark
i szczęk ruchomą czeluść
cichutko w kącie stanął i wklęsł
jak dzieci nocą przy szybach
a białej pani trzepotał rzęs
bezgłośnie krzyczał: "wybaw!"
przez cały wieczór chodził jak we śnie
wyrazy cedził skąpo
i tylko jeden raz się roześmiał
kiedy przynosił im kompot
i widział halle o złotych stołach
jasne jak nigdy przedtem
kiedy go cicho ktoś z nich zawołał
wolno na palcach wszedl tam
i pobladł tapet wiśniowy pastel
nim krzyk kobiecy je pożarł
gdy gardła gościa obwisły plaster
otwierał kelner NOŻEM!
--
Vade post me, satana! - Odejdź ode mnie, szatanie